imitatio creatio co we łbie piszczy

15Sep/07Off

wielki taniec

Za oknem leniwe nudnawe brytyjskie miasteczko.
Nic się nie dzieje.
Na uszach mięsiste niemieckie techno.
schranz.

czuję wdzięczność dla tych którzy umożliwili mi dawno temu anonimową podróż w transcendencję technoświata.

pojebana załoga z prmt. pierwsze imprezy niekomercyjne w warszawie. detroit. minimal. hc. gabba. nunrg. trans. ojej.

pamiętam kielce terror squad. ich zajebista speedcorowa impreza gdzie jest może ze 100 osób i nikt nie pyta skąd jesteś i dlaczego z nikim nie gadasz tylko wywijasz. a nad ranem wpada jakiś koleś i najlepszy drum'n'bassowy miks w życiu. Kurz z dywanu.

zjednoczeni w alienacji.

dla mnie całkiem naturalna reakcja na agresję "reszty świata".

nie idę spać.

Comments (0) Trackbacks (0)

Sorry, the comment form is closed at this time.

Trackbacks are disabled.