demokratos
Demokratosi europejskiego firmamentu mają specyficzne pojęcie o ustroju który firmują.
1. "Referenda" które się powtarza do skutku. Kpina?
2. Niedawno były "wybory" "prezydenta" i "ministra spraw zagranicznych" Unii Europejskiej (która właśnie od kilku dni istnieje). Wszyscy już chyba wiedzą, że "paaaanie jakie wybory". Jeśli już to bardzo pośrednie - czytaj, w gronie około pięciu osób. Stanowiska obsadzono ludźmi bez zaplecza politycznego; ludźmi, których łatwo będzie stłamsić w razie jakiegokolwiek konfliktu.
3. Polska: podobno jest jakiś projekt zmiany Konstytucji. Szukam w internecie już od kilkunastu dni treści - jakichkolwiek KONKRETÓW - czytaj: litery prawa - i nic. Projekt, który ma już karierę medialną; projekt, który rzekomo omawiano bardzo szeroko.
W codziennej polityce, sztafaż demokratyczny jest dla ciemnej masy; My oświecona elita, zagramy i tak po swojemu.
Ktoś jeszcze tkwi w złudzeniach, że demokracja to jest ten platoniczny byt, który po upadku komuny wkroczy do Polski i zamieni ciemnotę przemądrzałych członków komitetu na oświecone rządy LUDU? Marsz do kibla, głowę pod klapę i GET REAL!
Dziecinne pytania
Za: donosy nr 4785:
Unia Europejska
pozwala Polske do Europejskiego Trybunalu Sprawiedliwosci za stosowanie -
mimo wielokrotnych napomnien - obnizonej (7%) stawki VAT na ubranka i
buciki dzieciece (zamiast 22%).
To nie pierwsza sprawa z dostosowywaniem stawek VAT do UE.
Ale tak chodzi po głowie: czy ktokolwiek jest w stanie to uzasadnić? skąd to się wzięło? czy (i kiedy) zniknie? kto jest za a kto przeciw i w ogóle kto za tym wszystkim stoi?
Dziecinne pytania. Odpowiedzi dobrze znane. Sprawiedliwe rozwiązanie - proste i oczywiste. a rzeczywistość skrzeczy.
Ech.
praca domowa: