imitatio creatio co we łbie piszczy

8Sep/08Off

Kosovo ni je Srbija?

***
Napisałem to w marcu 2008 i jakoś się przeleżało w brudnopisie. Obecna wojna w Gruzji jest w pewnym sensie kontynuacją sprawy Kosowa...
***

Nie wiem wiele o historii Serbii. A o Albanii jeszcze mniej. Pogłoski i strzępki emocji, najbardziej chyba ukształtował moje poglądy Underground Kusturicy i jakieś przebitki z historii powszechnej, mniej prawdziwa wiedza.

Ale parzę swoimi oczami, z pozycji Polaka, mieszkańca tej części Europy a nie innej, z taką a nie inną historią. I także przez pryzmat tej historii postrzegam tamte kraje.

Czy naprawdę musieliśmy się w to mieszać, uznając niepodległość Kosowa? Czemu?

Bo wszyscy tak samo? OK, może i dobre podejście ale nie zaspokaja pragnienia odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Bo wiemy lepiej, komu należy się kawał ziemi między słowiańskim, prawosławnym obszarem centralnych Bałkanów, a sunnickim obszarem nieco dalej, skrawkiem byłego imperium otomańskiego, zamieszkanym przez lud słowiańskim raczej nie będący?

Bo mamy w dupie decyzję ONZ, ustanawiającą wyraźnie protektorat a nie - bagatela - oddzielne państwo?

Bo są na świecie jeszcze jacyś prawosławni, którzy nas nie nienawidzą? No to teraz na pewno zaczną, bo zabrać im Kosowo, to tak jakby Polsce sieknąć Jasną Górę z Częstochową i kawałkiem ziemi - no powiedzmy tak do Ojcowa.

Bo obszar kulturowy muzułmański jest nam chwilowo bliższy z racji krótkoterminowych interesów USA?

Bo wolimy radosny step od jakichś tam klasztorów, miasteczek, dróg których nie wiedzieć czemu tyle nabudowali tam Serbowie?

Bo tak zajebiście dużo zawdzięczamy Albanii? Co przepraszam, radio Tirana?

Bo - co najlepsze - uznajemy prawo ludności do pokojowego samostanowienia? W kolejce już czeka Kraj Basków, Naddniestrze, Katalonia, Cypr turecki, inni, dopiero daleko, na samym końcu, po Kaszubach, Pomorzu, Śląsku i Łemkach - Czeczenia.

No dobra. Tak jak mówię to raczej emocje niż stuprocentowe argumenty.

Być może - i taką możliwość dopuszczam - z perspektywy długofalowego, strategicznego interesu Polski jest to uzasadnione.

Ale nich żadne dzieciaki ogłupione propagandą nie wmawiają mi że to jest sprawiedliwe. Sprawiedliwe to są bierki i niektóre gry planszowe.