imitatio creatio co we łbie piszczy

3Dec/08Off

uważaj co czytasz!

Siadasz na ławce w parku w Warszawie. Leży jakaś teczka. Otwierasz. Czytasz.
KABOOM, wpada dajmy na to ABW, aresztuje i wsadza cię na 2 lata do kicia.

Albowiem art. 267 Kodeksu Karnego po ostatnich nowelizacjach zawiera taki sympatyczny paragraf (podaję za vaglą):

§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do infor­macji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, infor­ma­tyczne lub inne szczególne jej za­bez­pieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wol­ności albo pozbawienia wolności do lat 2.

połączmy to z zasadą że brak znajomości prawnego stanu rzeczy nie zwalnia od odpowiedzialności...

no ładnie, ładnie... prawda?

Chyba niedługo będziesz mógł przeczytać tylko to co sam kupisz - albo reklamy!
Bo cała reszta przecież jest infor­macją dla ciebie nieprzeznaczoną.

Jedno jest pewne. Państwa tzw. "Zachodu" (inne pewnie też ale nie wiem) stopniowo zacieśniają kontrolę nad informacją swoich obywateli. Zacieśniają kontrolę nad Tobą. Rzadko gdzie widać odwrócenie tej tendencji. Chyba jedynym sposobem rozwalenia tych okowów jest rozwalenie państwa.

Myślałeś że wyrosłeś z anarchizmu? A może do niego się dorasta?