demokratos
Demokratosi europejskiego firmamentu mają specyficzne pojęcie o ustroju który firmują.
1. "Referenda" które się powtarza do skutku. Kpina?
2. Niedawno były "wybory" "prezydenta" i "ministra spraw zagranicznych" Unii Europejskiej (która właśnie od kilku dni istnieje). Wszyscy już chyba wiedzą, że "paaaanie jakie wybory". Jeśli już to bardzo pośrednie - czytaj, w gronie około pięciu osób. Stanowiska obsadzono ludźmi bez zaplecza politycznego; ludźmi, których łatwo będzie stłamsić w razie jakiegokolwiek konfliktu.
3. Polska: podobno jest jakiś projekt zmiany Konstytucji. Szukam w internecie już od kilkunastu dni treści - jakichkolwiek KONKRETÓW - czytaj: litery prawa - i nic. Projekt, który ma już karierę medialną; projekt, który rzekomo omawiano bardzo szeroko.
W codziennej polityce, sztafaż demokratyczny jest dla ciemnej masy; My oświecona elita, zagramy i tak po swojemu.
Ktoś jeszcze tkwi w złudzeniach, że demokracja to jest ten platoniczny byt, który po upadku komuny wkroczy do Polski i zamieni ciemnotę przemądrzałych członków komitetu na oświecone rządy LUDU? Marsz do kibla, głowę pod klapę i GET REAL!
takich numerów …
Takich numerów to chyba nawet PiS nie robił.
Procedura z podręcznika PR, sukces gwarantowany:
odciąć się, odsunąć kolesi na inne pozycje, przyblokować opozycję i przykrywać temat w mediach. Byle do wyborów.
Polska 1939 – 2009. Jest różowo.
70 lat... Na ile mam prawo to oceniać - in plus. Bardzo in plus.
Ale jakby komuś było za wesoło, to dwa kontrapunkty:
1. Rosyjska dyplomacja znowu polskim separatystom daje prztyczka w nos.
2. Tako rzecze Witkacy:
Nie zabrną me twory popod żadne strzechy,
Bo wtedy, na szczęście żadnych strzech nie będzie.
W ogóle z tego żadnej nie będzie uciechy,
I tylko świństwo równomiernie rozpełznie się wszędzie.
(Nienasycenie, 1930)
thx W. Matlan
Jak widać, nie jest różowo. A w zasadzie, jest różowo. If you know what I mean, Piglet.
kolekcja tekstów Andrzeja Krzemińskiego
Znam ten adres od kilku lat, i co jakiś czas go odwiedzam. Jeszcze nigdy się nie zawiodłem.
Jakoś trafia w moje zainteresowania - te nietechniczne, raczej humanistyczne (ojej jak ja nie lubię tego słowa - kojarzy mi się z kolegą, co to rzekł "nie uczę się matmy bo jestem humanistą" ).
Polecam, jak ktoś lubi posiedzieć w tekstach publicystycznych, wywiadach, literackich (SF i nie tylko), o Polsce, o meandrach i zagadkach polskiej polityki, kultury, historii ... Zresztą nie będę tu streszczał tysiąca kilkuset tekstów - na stronce na dole jest indeks słów kluczowych :).
Nie pozwólmy zabudować Pola Mokotowskiego!
Jak ktoś lubi się czasem przejść po zielonym Polu Mokotowskim to zalecam klikanie i nękanie urzędasów jak tylko się da.
Jak się ludność nie uaktywni to połowę sprzedadzą i zabudują, pośrodku zrobią arterię komunikacyjną i zostanie 100 m kw. trawy. Za szkłem.