Bezbarwne
Po lekturze mini-wywiadu z niejakim p. Olechowskim, wczesnym kandydatem na urząd Prezydenta RP:
Mówiąc o agresji we współczesnej polityce, Olechowski część odpowiedzialności złożył na media, które zestawiają z sobą antagonistycznych polityków. - Od pewnego czasu, dzięki dziennikarzom powstał model wojownika. (...) A celem polityka nie jest przecież pokonanie drugiego polityka, ale to by w Polsce się żyło lepiej - zaznaczył.
A kogo mają zestawiać? Poklepujących się po plecach koleżków? Polityka to z definicji konflikt interesów.
- Bo mnie "wnerwia", to co się dzieje w Polsce, bo obserwuje beznadziejne zakleszczenie w polskiej polityce. Prezydent ma być łupem politycznym, a przecież konstytucyjnie to nie jest urząd partyjny - odpowiedział Olechowski na pytanie o przyczyny swojej kandydatury.
Stanowisko które ma władzę zawsze będzie łupem politycznym.
Olechowski "jedzie Tuskiem" czyli miłość, do przodu, obejmijmy się. Nie, konfliktu nie ma, please move along.
- Gdyby prezydent nic nie mógł, wybory nie byłyby w centrum zainteresowania Polaków i urząd ten nie byłby obiektem tak zażartej walki polityków - dodał.
I co to ma znaczyć? Czy Olechowski jest zwolennikiem urzędów/stanowisk które nic nie mogą? Słodko.
Olechowski podkreślił też, że jest przeciwny zmianom w konstytucji. - Pozwoliła nam zastopować pomysły "gorących głów", które chciały wprowadzić na przykład płatne studia - zaznaczył.
Brawo! A kiedy ostatnio był pan Olechowski (albo ktoś z jego rodziny) na bezpłatnych studiach?
Co za obłuda! Jak można bez mrugnięcia okiem głosić tak bezbarwne, do bólu zachowawcze poglądy. Jak betoniarka której jedynym zadaniem jest cementowanie status quo.
Nie wiem do jakiego "targetu" w Polsce trafia taka naiwność, oczywiście w 100% obłudna - nie posądzam Olechowskiego że wierzy w ten bełkot który sprzedaje.
demokratos
Demokratosi europejskiego firmamentu mają specyficzne pojęcie o ustroju który firmują.
1. "Referenda" które się powtarza do skutku. Kpina?
2. Niedawno były "wybory" "prezydenta" i "ministra spraw zagranicznych" Unii Europejskiej (która właśnie od kilku dni istnieje). Wszyscy już chyba wiedzą, że "paaaanie jakie wybory". Jeśli już to bardzo pośrednie - czytaj, w gronie około pięciu osób. Stanowiska obsadzono ludźmi bez zaplecza politycznego; ludźmi, których łatwo będzie stłamsić w razie jakiegokolwiek konfliktu.
3. Polska: podobno jest jakiś projekt zmiany Konstytucji. Szukam w internecie już od kilkunastu dni treści - jakichkolwiek KONKRETÓW - czytaj: litery prawa - i nic. Projekt, który ma już karierę medialną; projekt, który rzekomo omawiano bardzo szeroko.
W codziennej polityce, sztafaż demokratyczny jest dla ciemnej masy; My oświecona elita, zagramy i tak po swojemu.
Ktoś jeszcze tkwi w złudzeniach, że demokracja to jest ten platoniczny byt, który po upadku komuny wkroczy do Polski i zamieni ciemnotę przemądrzałych członków komitetu na oświecone rządy LUDU? Marsz do kibla, głowę pod klapę i GET REAL!
takich numerów …
Takich numerów to chyba nawet PiS nie robił.
Procedura z podręcznika PR, sukces gwarantowany:
odciąć się, odsunąć kolesi na inne pozycje, przyblokować opozycję i przykrywać temat w mediach. Byle do wyborów.
Polska 1939 – 2009. Jest różowo.
70 lat... Na ile mam prawo to oceniać - in plus. Bardzo in plus.
Ale jakby komuś było za wesoło, to dwa kontrapunkty:
1. Rosyjska dyplomacja znowu polskim separatystom daje prztyczka w nos.
2. Tako rzecze Witkacy:
Nie zabrną me twory popod żadne strzechy,
Bo wtedy, na szczęście żadnych strzech nie będzie.
W ogóle z tego żadnej nie będzie uciechy,
I tylko świństwo równomiernie rozpełznie się wszędzie.
(Nienasycenie, 1930)
thx W. Matlan
Jak widać, nie jest różowo. A w zasadzie, jest różowo. If you know what I mean, Piglet.
kolekcja tekstów Andrzeja Krzemińskiego
Znam ten adres od kilku lat, i co jakiś czas go odwiedzam. Jeszcze nigdy się nie zawiodłem.
Jakoś trafia w moje zainteresowania - te nietechniczne, raczej humanistyczne (ojej jak ja nie lubię tego słowa - kojarzy mi się z kolegą, co to rzekł "nie uczę się matmy bo jestem humanistą" ).
Polecam, jak ktoś lubi posiedzieć w tekstach publicystycznych, wywiadach, literackich (SF i nie tylko), o Polsce, o meandrach i zagadkach polskiej polityki, kultury, historii ... Zresztą nie będę tu streszczał tysiąca kilkuset tekstów - na stronce na dole jest indeks słów kluczowych :).