imitatio creatio co we łbie piszczy

6Dec/09Off

District 9 – opadła mi szczęka

Ale opadła mi też trochę pierwsza entuzjastyczna reakcja; po przeczytaniu kilku kwaśnych recenzji przyznaję, że w istocie: film ma dziury logiczne, jest naiwny, nie ma pełnego rozwinięcia, nie jest rewolucją.

Ale wg mnie nadal jest to nadal najlepsza produkcja filmowej SF od ładnych paru lat.

Dziury logiczne - darowuję w zamian za świetne pytania które film - niejawnie - stawia; w SF / futurystyce dobre pytania ważniejsze są IMHO od odpowiedzi.

Naiwność - darowuję w zamian za wyobraźnię i kreację tła; czy widz idąc do kina nie chce być zaczarowany?

Brak głębi postaci i pełnego rozwinięcia - darowuję (a tak!) w zamian za wartkość akcji i nie-bardzo-głupią rozrywkę, najlepszą (dla mnie) bodaj od Raportu Mniejszości;

Brak rewolucji - darowuję w zamian za kontynuację ciekawych elementów kanonu, w istocie scenariusz jest godnym spadkobiercą klasyków SF.

Do wszystkich krytyków tego filmu: bez urazy, proszę niech ktoś mi wskaże 10 filmów lepszych od District 9, i polećmy poza IMDB top 100.

PS. IMHO dobra analiza (spolier!) - tutaj.

Polecam!

Tagged as: , Comments Off
Comments (1) Trackbacks (0)
  1. Jak dla mnie po prostu zbyt krwawy, ale ostatnia scena rozpierdala :)

Trackbacks are disabled.