imitatio creatio co we łbie piszczy

3Dec/08Off

uważaj co czytasz!

Siadasz na ławce w parku w Warszawie. Leży jakaś teczka. Otwierasz. Czytasz.
KABOOM, wpada dajmy na to ABW, aresztuje i wsadza cię na 2 lata do kicia.

Albowiem art. 267 Kodeksu Karnego po ostatnich nowelizacjach zawiera taki sympatyczny paragraf (podaję za vaglą):

§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do infor­macji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, infor­ma­tyczne lub inne szczególne jej za­bez­pieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wol­ności albo pozbawienia wolności do lat 2.

połączmy to z zasadą że brak znajomości prawnego stanu rzeczy nie zwalnia od odpowiedzialności...

no ładnie, ładnie... prawda?

Chyba niedługo będziesz mógł przeczytać tylko to co sam kupisz - albo reklamy!
Bo cała reszta przecież jest infor­macją dla ciebie nieprzeznaczoną.

Jedno jest pewne. Państwa tzw. "Zachodu" (inne pewnie też ale nie wiem) stopniowo zacieśniają kontrolę nad informacją swoich obywateli. Zacieśniają kontrolę nad Tobą. Rzadko gdzie widać odwrócenie tej tendencji. Chyba jedynym sposobem rozwalenia tych okowów jest rozwalenie państwa.

Myślałeś że wyrosłeś z anarchizmu? A może do niego się dorasta?

3Dec/08Off

Dziecinne pytania

Za: donosy nr 4785:

Unia Europejska

pozwala Polske do Europejskiego Trybunalu Sprawiedliwosci za stosowanie -
mimo wielokrotnych napomnien - obnizonej (7%) stawki VAT na ubranka i
buciki dzieciece (zamiast 22%).

To nie pierwsza sprawa z dostosowywaniem stawek VAT do UE.

Ale tak chodzi po głowie: czy ktokolwiek jest w stanie to uzasadnić? skąd to się wzięło? czy (i kiedy) zniknie? kto jest za a kto przeciw i w ogóle kto za tym wszystkim stoi?

Dziecinne pytania. Odpowiedzi dobrze znane. Sprawiedliwe rozwiązanie - proste i oczywiste. a rzeczywistość skrzeczy.

Ech.

praca domowa:

2Dec/08Off

Google no more so cool

It used to work. 2 months ago it stopped and now it's still broken.

bash $ /usr/bin/lynx -dump -cookies 'http://www.google.com/search?q=d_dosuid'

   Google
            Error

                                  Bad Request

     Your client has issued a malformed or illegal request.

bash $ GET -de 'http://www.google.com/search?q=d_dosuid'
Cache-Control: private, x-gzip-ok=""
Connection: Close
Date: Tue, 30 Sep 2008 10:08:02 GMT
Server: gws
Content-Type: text/html; charset=UTF-8
Content-Type: text/html;charset=utf-8
Client-Date: Tue, 30 Sep 2008 10:11:37 GMT
Client-Peer: 209.85.135.103:80
Client-Response-Num: 1
Client-Transfer-Encoding: chunked
Title: 403 Forbidden

BLAH. BAD GOOGLE.

2Dec/08Off

Not so easy

Some things still need creativity - they are simply not solvable by a web search.

Example:

Ouch. Fantasy? Or did I just hit an adword?

Anyway, it's not cool.

Filed under: all No Comments
2Dec/08Off

powiem-ci-kim-jestes

Trafiłem na artykuł o pozyskiwaniu danych z serwisów społecznościowych.

Niby nic odkrywczego, ale warto mieć świadomość, że wszystkie te zasoby mogą łatwo być przeszukane - lub przy odrobinie wysiłku zgromadzone w jednym miejscu i zapamiętane NA ZAWSZE.

Co ciekawe, jest (i jeszcze przez jakiś czas będzie) wiele osób które nie dostrzegają równoważności między opublikowaniem czegoś na swoim profilu a naklejeniem tego na słupie ogłoszeniowym w centrum miasta - a przecież w pierwszym przypadku potencjalne audytorium jest o wiele szersze i co gorsza dla "ofiar" - wobec rosnącej penetracji internetu - ma niezerową część wspólną z tym drugim.