Archive for September, 2007

Mistrzowie Mikrofonu

Wednesday, September 26th, 2007

Wywnętrzałem się ostatnio o techno, a teraz coś z drugiej strony bluesa.

Że reggae nie kończy się na Bobie Marleyu, odkryłem chyba jakieś 5 lat temu, kiedy Misiek uświadomił mnie skąd Prodigy wzięło sampla do Out Of Space :)

Od tego czasu coraz bardziej wciąga mnie riddim. Ten taki tłuściejszy.

Klimat dancehall’owy w Polsce ma swoje uroki; wytworzyła się tu bardzo sympatyczna scena której jednym z najbardziej znanych przedstawicieli jest Vavamuffin… Długo by trzeba o tym pisać, w każdym razie jest to coś co mnie kręci ( i to nie tylko w oparach sensi :)

Tak fajnie rytmicznie dubuje kiwa się i zostawia jeszcze miejsce dla wokalnych popisów coraz lepszych nawijaczy.

Jednym z “lepszych nawijaczy” jest dla mnie gość, który popełnił poniższy tekst.
Naturalnie sam tekst bez muzyki to jak sól bez zupy… eee co ja chrzanię… ale i tak go tu spiszę bo mi się utwór podoba (a poza tym w Sieci jeszcze go nie było). Podkreślenia moje.

Dreadsquad feat. Pablopavo
- Mistrzowie Mikrofonu

Łoj! to nie tajemnica
- zobacz człowieku czym się dzisiaj zachwyca ulica.
Łoj łoj nie tajemne, tak nie tajemne to
- dzisiaj miastem, umysłu ciastem rządzi Hip-Hop.
I bardzo dobrze; i szacunek dla załóg.
Niechaj rymowanie wpadnie tutaj wszystkim w nałóg,
Ale niech sie nikomu po prostu tak tutaj nie zdaje,
że zna prehistoryczne początki tych bajek.

Bo nie Grand mastah Flash i nie Kool & The Gang też
dali początek oni po prostu rozwijali wątek.
Tak jak zwykle: Jamajka jest babką,
bo tam pierwsi DJe okraszali muzę gadką.

Ja mówię: lewy kanał przyciszony, prawy kanał wypuszczony,
I nawij nawij na wszystkie babilonu strony;
Tutaj paczki man, tutaj plac biedniacki,
ale on jak zwykle zawsze nienagannie jest roztańczony.

Łoooj! mistrzem jest U-Roy! Łooj! Mistrzem jest też brotha I-Roy!
Jah Stitch, Eek-a-Mouse, Peter Metro i Yellowman
- to są ludzie, których Słowem obdarzył Pan!.

I wielu wielu wielu innych jeszcze;
kiedy nawija Sister Carol, Pablopavo przechodzą dreszcze…
Więc jeśli usłyszycie jakieś rymy na mieście,
w stronę starych mistrzów swoje ręce podnieście.

Nawi… nawi… nawijka na nogi cię postawi,
Nawi nawi niech sczezną emce kaprawi,
Ja mówię: nawi… nawi… nawijka na nogi cię postawi,
Tak, na pewno, niech kiepscy emce sczezną.

Ja mówię nawi.. nawi.. jak nawigator we mgle,
Moja nawijka to kule a babilon to kręgle.
Kiedy ja teraz .. zginam po prostu tutaj w łokciu rękę
Przeskakuję nad nienawiścią jak jeździec nad łękiem

we media

Saturday, September 22nd, 2007

Tłumaczymy!

http://media.wikidot.com/

Jak ktoś dysponuje dobrą znajomością pl_pl i en_us oraz kilkoma godzinami wolnego czasu…

wielki taniec

Saturday, September 15th, 2007

Za oknem leniwe nudnawe brytyjskie miasteczko.
Nic się nie dzieje.
Na uszach mięsiste niemieckie techno.
schranz.

czuję wdzięczność dla tych którzy umożliwili mi dawno temu anonimową podróż w transcendencję technoświata.

pojebana załoga z prmt. pierwsze imprezy niekomercyjne w warszawie. detroit. minimal. hc. gabba. nunrg. trans. ojej.

pamiętam kielce terror squad. ich zajebista speedcorowa impreza gdzie jest może ze 100 osób i nikt nie pyta skąd jesteś i dlaczego z nikim nie gadasz tylko wywijasz. a nad ranem wpada jakiś koleś i najlepszy drum’n'bassowy miks w życiu. Kurz z dywanu.

zjednoczeni w alienacji.

dla mnie całkiem naturalna reakcja na agresję “reszty świata”.

nie idę spać.

Sekretów zabójcy część druga

Friday, September 14th, 2007

bluszcz napisał ciekawy opis kodu linuksowego OOM killera.

Zaciekawiony tematem pokopałem trochę i okazuje się co następuje:

W jednej ze starszych wersji jądra można było go w ogóle wyłączyć.

W 2.6.x z tego co widzę nie ma takiej możliwości.

Za to można wyłączać oom killer per proces!!!

Są sobie albowiem (przynajmniej w 2.6.21 które akurat mam pod ręką) pseudopliki:

/proc/<pid>/oom_score — tu można podejrzeć aktualny badness score dla procesu,
oraz
/proc/<pid>/oom_adj - tu można sterować wysokością badness score :)

Dozwolone wartości to liczby całkowite z zakresu [-17,+15]. Wysoka wartość to większe prawdopodobieństwo zabicia.


/*
* Adjust the score by oomkilladj.
*/
if (p->oomkilladj) {
if (p->oomkilladj > 0)
points <<= p->oomkilladj;
else
points >>= -(p->oomkilladj);
}

Wartość -17 jest magiczna o tyle że blokuje w ogóle możliwość zabicia procesu przez oom killer.

if (p->oomkilladj == OOM_DISABLE)
continue;

Zatem nasz zabójca ma słaby punkt.

Stosować z umiarem!